PRZENIESIENIE CIAŁA ŚWIĘTEGO MARKA

Tintoretto, współczesny Tycjanowi i Veronese, należy do panteonu artystów złotego wieku malarstwa weneckiego. Reprezentuje tendencję manierystyczną, rozwijającą się w okresie dojrzałego renesansu. Od początku znany jest z szybkości, z jaką realizuje swoje płótna oraz z ich teatralnych efektów. Jego postaci przedstawiane pośród monumentalnej architektury i posiadające majestat olimpijskich bogów, nawiązują do ideałów sztuki antycznej oraz do rzeźb Michała Anioła, ale znamienny jest ich realizm i naturalizm, czerpany wprost z życia codziennego Wenecjan. Malowane z wielkim rozmachem, ożywione niezwykłą grą światła i cienia, stanowią one ekspresję głębokiej wiary artysty. Tintoretto, podziwiany już za życia, pozostawił dzieło o niespotykanej sile dramatycznej.

Jacopo Tintoretto. Przeniesienie ciała świętego Marka (1562-1566) Galleria dell'Accademia, Wenecja.

W czerwcu 1562 roku lekarz i filozof Tommaso Rangonne, członek Scuola Grande di San Marco zamawia u Tintoretta następujące dzieła: Przeniesienie ciała świętego Marka, Odnalezienie ciała świętego Marka i Świętego Marka ratującego Saracena. Obrazy, zapłacone z prywatnych funduszy zleceniodawcy, pozostawały w siedzibie bractwa do czasu jego rozwiązania w 1807 roku. Dwa z nich znajdują się dziś w weneckiej Galleria dell'Accademia, trzeci w Pinacoteca di Brera w Mediolanie.
Przeniesienie ciała ukazuje aleksandryjskich chrześcijan, którzy pod osłoną rozpętanej mocą cudu burzy, wykradają ze stosu ciało świętego Marka. Artysta wykorzystuje w pełni możliwości, jakie stwarza perspektywa, umieszcza postaci pośród spełniającej rolę teatralnego decorum, monumentalnej architektury. Linie zbiegu są wyraźnie zaznaczone. Obraz podzielony jest na dwie części, oddzielone od siebie pasem różowych, kamiennych płyt. Z lewej strony, Aleksandryjczycy biegną, w panice szukając schronienia pod arkadami majestatycznej budowli. Rozpaczliwe gesty dwóch, leżących na pustoszejącym placu postaci, wzmacniają dramatyzm tej rozgrywającej się pod zaciągniętym ciężkimi chmurami i rozdzieranym przez błyskawice niebem sceny. Po prawej, na pierwszym planie, trzech mężczyzn niesie martwego świętego; wyczuwamy wręcz ciężar jego bezwładnego ciała. Kroczący z tyłu wielbłąd, podobnie jak turbany na głowach Aleksandryjczyków, stanowią tutaj akcent orientalny.
Część historyków uważa, że brodaty mężczyzna stojący na prawo od zwierzęcia ma rysy Tintoretta, zaś ten, który podtrzymuje ramiona świętego Marka, przypomina fundatora obrazu - Tommasa Rangonne. W swoim studium "The Italian Painters of the Renaissance" (1897), Bernhard Berenson tak pisze o artyście: "Siła jego sztuki przejawia się nie tyle w wielkości aktów, ile w niesamowitej energii tryskających zdrowiem postaci, a nade wszystko w efektach światłocienia, którym posługiwał się z taką swobodą, jakby tylko od niego zależało czy świat rozbłyśnie, czy pogrąży się w ciemnościach, jakby światło podporządkowane było wyłącznie jego woli." Luminizm pierwszego planu, jedna z ulubionych technik malarskich Tintoretta sprawi, że podziwiać go będą artyści XIX-wiecznego romantyzmu. "The Stones of Venice", praca angielskiego krytyka i teoretyka sztuki Johna Ruskina (1819-1900), odkrywa na nowo tego weneckiego malarza.

"Tintoretto jest malarzem obdarzonym
dziwnym i bystrym
i pełnym fantazji duchem."
                                                                     VASARI, 1568


źródło:
WIELCY MALARZE, ICH ŻYCIE, INSPIRACJE I DZIEŁO.
Wydawca: Eaglemoss Polska

ZWIASTOWANIE

Fra Angelico odtwarza w obrazach historię tajemnicy Wcielenia Chrystusa od chwili poczęcia w łonie Maryi do Zmartwychwstania. Jest wielkim artystą quatrocenta a jednocześnie bardzo pobożnym bratem żebrzącym z zakonu świętego Dominika, mnichem-artystą, którego sztuka jest emanacją uczuć chrześcijańskich, nabożnych medytacji i głębokiej wiary.
W epoce, która do tradycyjnych tematów religijnych wnosi nowe, humanistyczne treści, Fra Angelico żyje na modłę średniowieczną. A mimo to, w swym malarstwie posługuje się nowatorskimi sposobami wyrazu artystycznego. Jego dzieło, jedno z najbardziej nowoczesnych XV stulecia do dzisiaj wzrusza i zachwyca. Na tym polega paradoks geniuszu Fra Angelica.


"Nigdy nie poprawia ani nie przerabia swoich obrazów
lecz pozostawia je zawsze takimi,
jakie powstały od pierwszego pociagnięcia pędzla;
wierzył, że taka była wola Boga".
                                       VASARI

Fra Angelico. Zwiastowanie (1450)
Museo di San Marco, Florencja

 Przedziwną historię Zwiastowania, która opowiada o akcie poczęcia Jezusa, znamy z Ewangelii według św. Łukasza (I, 26, 34-35): "W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef z domu Dawida; a dziewicy było na imię Maryja." Zjawiwszy się przed Maryją anioł wypowiada słowa napawające ją lękiem. Oznajmia jej, że ona, Dziewica, pocznie i porodzi dziecię. "Jakże to się stanie?", nieśmiało pyta Panna. "Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię" - odpowiada anioł. A więc dziecię, które się urodzi, będzie synem Boga. W chwili Zwiatowania Słowo stało się ciałem w łonie Maryi. Rygorystyczny myśliciel, jakim był Tomasz z Akwinu, widzi w tym zdarzeniu "tajemnicę".
Otóż Fra Angelico często czyutuje Tomasza z Akwinu i Zwiastowanie z klasztoru San Marco jest może nie tyle tajemnicze, co zaskakujące. Punkt zbiegu perspektywy tej sceny znajduje się poza obrazem, co oznacza pominięcie tych zasad perspektywy, jakie ustanowił renesans (punk zbiegu winien znajdować się w precyzyjnie wyznaczonym jednym miejscu). Taki zabieg powoduje, że możemy sytuować Najświętszą Pannę w dwu miejscach w stosunku do całości kompozycji. W pierwszym przypadku widzimy Maryję na prawym skraju kadru, gdzie spłoszona pokornie słucha anioła Gabriela. Możliwe jest też jednak sytuowanie jej niemal w środku planu jaki tworzy taras z kolumnami; wtedy jawi się jako królowa, Matka Boga zasiadająca w swoim pałacu. Fra Angelico stara się w obrazie znależć wytłumaczenie wydarzenia, które przez swą złożoność stanowi wyzwanie dla jego sztuki. Ma mianowicie na kawałku ściany ukazać jednocześnie kilka bogatych w znaczenia faktów rozgrywających się w jednym momencie: przekazanie nowiny przez anioła, zgoda Maryi, poczęcie Zbawiciela, Dziewica zostaje matką Boga... Genialny Fra Angelico z ogromnym wyczuciem artystycznym zdołał zilustrować cud leżący u podłoża chrześcijaństwa.


Fra Angelico. Zwiatowanie (1432-1433)
Muzeum Diecezjalne, Cortona

W Zwiastowaniu namalowanym kilka lat wcześniej do Cortony kompozycja jest bardziej bogata. Artysta ukazuje upadek człowieka (u góry po lewej stronie), podczas gdy w San Marco ogród przypominający utracony raj jest pusty. Tę różnicę łatwo wytłumaczyć przeznaczeniem każdego z tych dwóch dzieł. Zwistowanie z Cortony przeznaczone jest do głównego ołtarza w kościele; obraz musi więc być jasny i dydaktyczny. Natomiast fresk z San Marco ma dostarczać tematu do filozoficznych i teologicznych medytacji zakonników.

"To właśnie zamierzał Fra Angelico:
wprowadzić widza w cudowną głębię figurae Christi,
wymusić na nim - jak sen wymusza na śniącym -
nieustanne w niej pogrążanie się i wyzbycie się wszelkiej pewności
co do spraw tego świata."
                                                                                                   GEORGES DIDI-HUBERMAN, 1990.


źródło:
WIELCY MALARZE, ICH ŻYCIE, INSPIRACJE I DZIEŁO.
Wydawca: Eaglemoss Polska